czyli moje dzieciaki
RSS
wtorek, 03 sierpnia 2010

Już jest...

Moja wymarzona Córeczka...

Milenka urodziła się 21 lipca o 4 rano. Jest fantastyczna! Śliczna mała dziewczynka, grzeczna i spokojna. Z wyglądu baaardzo podobna do brata... :)

16:11, sol-ka-i-emil
Link Komentarze (4) »
środa, 26 maja 2010

Całus dla Milenki :)

Emil często całuje mój brzuch. Gdy wracamy do domu, obowiązkowo biegnie do klatki, zatrzymuje się, a potem leci do mnie z wyciągniętymi rękami, przytula się i całuje "sićkę" (siostrzyczkę). I tak codziennie. Sąsiedzi muszą mieć ubaw. ;) Słodkie to jest niezmiernie. :))

Poza tym mówi, że będzie miał "pękną sićkę" (piękną siostrzyczkę). Nie wiem skąd mu to przyszło do głowy, ale popieram go bo też jestem przekonana, że moja córka będzie najpiękniesza na świecie. Jak chyba każde dziecko dla własnej matki. ;)

Z nowości: odpieluszamy Emila. Jeszcze zdarzają się wpadki, ale jest lepiej niż myślałam.

Oby się nie cofnęło jak już się Lenka urodzi....

10:43, sol-ka-i-emil
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 kwietnia 2010

27tc, czyli rozpoczęty 7. miesiąc

Ja i córcia (ale raczej na pewno NIE Ewunia). Mnie teraz najbardziej pasuje Milenka, ale Tata tradycyjnie marudzi.

 

Co do Emila to oczywiście przeziębiony więc siedzimy w domu.

Poza tym gada jak najęty, rozrabia jak zawsze i nic, a nic nie słucha.

Ale kochany jest przy tym wzystkim niezmiernie. Baaardzo często podbiega, daje całusa i przytula się. Całuje też brzuszek :) Pieszczoch z niego niesamowity co mnie osobiście zachwyca. No i to "kocham cie mama"... ech...

16:21, sol-ka-i-emil
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 marca 2010

Moje chłopaki. Tata i Klon, znaczy się. Ale nie narzekam, bynajmniej... ;)

W końcu "zamówiłam" sobie takiego Klonika powtarzając jak mantrę "ja chcę takiego Rafałka" za każdym razem gdy patrzyłam na zdjęcie małego Rafała stojące w ramce u teściowej (na długo zanim zaszłam w ciążę).  No i mam mojego małego Rafałka o imieniu Emil... :))

A tu my. Zaczytani, jak wiadać.  Niedługo będę znała te wiersze na pamięć. Emil dostał książkę od babci Zienki (Bożenki) i każe sobie ją czytać co chwilę. Bardzo się cieszę, że w końcu potrafi się skupić i chce słuchać jak mu się czyta. Chyba znów zacznę kupować mu maniacko książki. :) Jakiś czas temu przestałam z braku zainteresowania obdarowywanego... ;)

Przy okazji dostałam bonus w postaci małych przytulanek. Najsłodszych na świecie... :))

Nie mogę się nie pochwalić jak nam się z córcią urosło od ostatnich fotek. ;)

A więc my w 21tc, z 4kg na plusie i 87cm w obwodzie. Znów sobie obiecuję nie jeść słodyczy bo coś za szybko rośniemy... ;)

Można by powiedzieć, że się chwalę nową fryzurą gdyby nie to, że nie za bardzo się lubię w wersji świeżo po fryzjerze (czyt. zbyt ulizanej). Ciekawe co to będzie jak umyję włosy...

Ps. kusi mnie żeby się zrobić na rudo... Już można bez rozjaśniania, zwykłą farbą, a ja zawsze, ale to zawsze chciałam się zobaczyć jako rudą wiedźmę... ;)

10:11, sol-ka-i-emil
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 marca 2010

Synek mamy, jak sam o sobie mówi... ;) No czasem jest też synusiem tatusia i (uwaga!) cioci Ani... ;)

Powyższy uśmiech jest obowiązkowy przy pozowaniu do zdjęć. Model ;)

Emil jako 2,5 latek mówi już bardzo dużo i nawet zrozumiale. Miło było wczoraj usłyszeć dla odmiany, że ładnie mówi jak na swój wiek. Jeszcze niedawno słyszeliśmy tylko, że ma ciężką mowę. ;)

Poza tym mamy przełom: zaczął w końcu wołać na nocnik. Jeszcze chodzi w pampersie bo nie chce zdjąć, ale potrafi mieć sucho przes parę ładnych godzin i regularnie komunikować swoje potrzeby. Jestem szczęśliwa, że w koncu nadszedł ten moment. A chwilę temu bratowa Rafała nastraszyła nas jaka jeszcze długa droga przed nami, co jest podobno u nich rodzinne.

Śpi sam w pokoju w nowym łóżku. Spędziłam dwie czy trzy noce wędrując do niego po kilka razy i siedząc na krzesełku, aż uśnie. Mama i Rafał kazali mi już spać tam na materacu, ale byłam konsekwentna i opłaciło się. Szybko nauczył się, że jesteśmy, regujemy na jego wołanie i teraz gdy się przebudzi wystarczy, że pójdę, odezwę się, przykryję go i mogę wracać do siebie.

Nowy pokój Emila wyglada tak:

Jak widać meble rodem z Ikea. Nie mogliśmy się na nic zdecydować i w końcu padło na Mammuta. Efekt jw. Mnie się nawet podoba. ;)

Firanka i karnisz z Allegro. Niech żyje Internet!

21:12, sol-ka-i-emil
Link Dodaj komentarz »

Jak w temacie. Emil ciągle kaszle. Wczoraj było gorzej, łącznie z podwyższoną temperaturą, dziś prawie nie kaszle. Wcale tego nie rozumiem.

Poza tym wypadają mu włosy. Wyniki ma dobre. Dermatolog nie widzi przyczyn, ale przepisał witaminy (Ha-Pantoten Optimum) i Alpicort, czyli płyn ze sterydami do smarowania głowy. Mamy się pokazać za miesiąc. Witaminy są dla dorosłych, a płyn dla dorosłych i dzieci powyżej 12. roku życia. Nie wiem czy to podawać. Nasza lekarka radzi wstrzymać się jeszcze przez chwilę i spróbować emulsji, którą nam da. Zdaje się, że to Emolium. Wymyśliłam, że przyczyną może być stres. Cały styczeń mieszkałam z Emilem u mojej siostry z powodu remontu naszego mieszkania. Młody w dzień zachowywał się normalnie, ale w nocy odreagowywał. Płakał często wołając babcię i tatę. Nie rozumiał gdzie są i czemu nie jesteśmy w domu. Na pewno było to dla niego przeżyciem, ale w sumie już miesiąc jesteśmy w domu więc chyba powinno się już uspokoić, albo chociaż uuspokajać. Mam mętlik w głowie. I martwię się, a jakże...

Młoda ma się dobrze. Kopie już praktycznie codziennie, acz zdecydowanie bardziej delikatnie niż jej brat w swoim czasie. Subtelna młoda dama? ;) Czuję się nawet nieźle. Nie wiem czy już tak zostanie czy to może załuga teściowej, która mi pomaga pod nieobecość mojej mamy. Emil bawi się z babcią całymi dniami, a ja mam więcej czasu dla siebie. Rano śpię dłużej bo noce mam kiepskie. W dzień zaś mam trochę czasu na przyjemności typu zakupy na Allegro. Kupiłam już torebkę/plecak i portfel i niecierpliwie czekam na dostawę. Dziś za to przyszły perfumy Kate Moss razem z próbką Velvet Hour, w których się z miejsca zakochałam więc znów jestem chora na perfumy... ;)

Niunia najprawdopodobniej będzie się nazywać Ewa Joanna. Czekam na pełną akceptację Taty ;) W zanadrzu miałam jeszcze Milenę i Kamilę, ewentualnie Alicję, ale jakiś czas temu Ojciec stwierdził, że może jednak Ewa. To było pierwsze imię, które mi wpadło do głowy na początku ciąży. Później jednak wymyślałam inne ponieważ Rafał stanowczo protestował. :))

Ewa, Ewcia, Ewunia... mnie się podoba, no i nie jest oklepane. ;)

A więc ja i domniemana Ewcia z profilu...

i en face...

Kronikarsko: na plusie ok 3kg (waga 56kg), obwód brzucha ok 86cm.

 

20:49, sol-ka-i-emil
Link Komentarze (1) »
piątek, 19 lutego 2010

Strasznie długo tu nie pisałam i bardzo dużo się od tego czasu zmieniło...

Emil bardzo ładnie już mówi, rośnie i rozwija się przepięknie. Nie jest tak grzeczny i usłuchany jak byśmy chcieli ale pracujemy nad tym. Ostatnio przeniósł się do nowego pokoju i śpi sam. Różnie to wychodzi, ale nad tym również pracujemy. ;) Choruje jak chorował, na nocnik nie chce wołać za żadne skarby świata więc tu zmian niet. No i śliczny jest jak dawniej... ;)

Poza tym oczekujemy na małą dziewczynkę, Niespodziankę właśnie, która ma przyjść na świat w lipcu. Niunia daje znać o sobie od początku i nie daje mi pracować strasząc, że jak nie będę odpoczywać to... Więc jestem cały czas na zwolnieniu lekarskim. Czasem bardziej spokojna, czasem drżąca z niepokoju zależnie od samopczucia  i objawów. Zaliczyłam już pobyt w szpitalu po którym czułam się znacznie lepiej, ale bóle i stawianie się macicy wracają, niestety. Staram się być dobrej myśli, odpoczywam ile mogę i czekam na moje drugie Szczęście choć zdaję sobie sprawę, że będzie niezła jazda z dwójką maluchów. :))

 

09:59, sol-ka-i-emil
Link Komentarze (4) »
środa, 04 listopada 2009

Pomóżcie małemu, wspaniałemu chłopcu i jego rodzicom, a moim znajomym...

www.julek.net

Fundacja Dzieciom

 

08:36, sol-ka-i-emil
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 października 2009

Ostatnio padło z ust Emila pierwsze dłuższe zdanie. :))

"Nie płakaj mama w domu" powiedział Emi do babci Józi. Babcia bowiem udawała, że płacze ;)

Poza tym mamy okropny kaszel krtaniowy, antybiotyk, siedzenie w domu drugi tydzień, marudzenie w dzień i nieludzkie wrzaski w nocy... Blade to nasze dziecko, oczy podkrążone. W sumie żywotne jak zwykle, tyle, że jak mało śpi bo ryczy/kaszle/wymiotuje to później marudzi. Alergolog zaliczony, testy ujemne, morfologia ok, stanów zapalnych brak. Czekamy na wyniki badania kupsztala w kierunku pasożytów(wysyłaliście kiedyś kał pocztą polską? ja tak :)),  a jak wyzdrowieje to idziemy do laryngologa. Pewnie okaże się, że musi się wychorować i uodpornić i że koło 7rż mu przejdzie... Może wytrwamy. Zdaję sobie sprawę, że przez żłobek częściej choruje, ale póki co nie rezygnjemy.

09:26, sol-ka-i-emil
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 października 2009

Mamy w domu 14kg i 93cm dwulatka :)

Dla porównania Tata w tym wieku (2 lata i 1 miesiąc) ważył 13kg i merzył 90cm, a urodził się wiekszy (Emil: 3640g i 56cm, Tata Afał: 3900g i 59cm). Poza tym wszystko w porządku - Emil rozwija się prawidłowo :)

Jest trochę podziębiony więc dziś nie poszedł do przedszkola tylko jest u cioci Ani. Wczoraj go zaszczepiliśmy więc dziś jest trochę bardziej marundy ale na razie zadnych sensacji.

Od jakiegoś czasu Emil powtarza praktycznie wszystko. Wiadomo, że niewyraźnie, ale chce mówić i uczy się chętnie. Najwija cały czas, najcześniej jeszcze niezrozumiale, ale Panie ze żłobka upierają się, że po Nowym roku będzie gadał. Zobaczymy.

 

09:08, sol-ka-i-emil
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
__________________________ Lilypie Third Birthday tickers __________________________ Lilypie First Birthday tickers __________________________ WYRÓŻNIENIE: Image Hosted by ImageShack.us